Dachówki Gerard – nowocześnie i wyjątkowo

Osoby zastanawiające się nad wyborem najlepszych dachówek, często zadają sobie pytanie o to, którzy producenci rozwiązań tego typu w największym stopniu zasługują na ich zainteresowanie. Na rynku nie brakuje zarówno firm nowych, jak i takich, które są obecne na nim od lat. Niewiele z nich może jednak pochwalić się pasmem samych sukcesów. Firma Gerard z Nowej Zelandii należy jednak do takich właśnie chlubnych wyjątków.

Zaczęło się od pomysłu

Historia firmy Gerard zaczyna się w roku 1957 i jest ściśle związana z osobą Lou Fishera. Ten biznesmen z Nowej Zelandii był nie tylko znakomitym przedsiębiorcą, ale również osobą z otwartym umysłem. Nie bał się oryginalnych rozwiązań i wprowadzania innowacji, właśnie on więc był pierwszą osobą, która wprowadziła na rynek stalową dachówkę powlekaną łupkami kamiennymi. Już pod koniec lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku było to rozwiązanie określane mianem przełomowego. Fisher nie uważał jednak, że jego misja jest zakończona. Kolejne dekady poświęcał na dopracowywanie tego rozwiązania korzystając z najnowocześniejszych technologii. Obecnie firma Gerard jest znana na całym świecie, a jej zakłady produkcyjne zostały zlokalizowane na czterech różnych kontynentach. Cieszy się ogromnym uznaniem, a mimo to nieustannie zaskakuje konkurentów kolejnymi rozwiązaniami potwierdzającymi, że w kwestii dachów wcale nie powiedziano jeszcze ostatniego słowa.

Dachówki Gerard - nowocześnie i wyjątkowo

Co wyróżnia dachówki Gerard?

Dachówki Gerard zwracają na siebie uwagę z przynajmniej kilku powodów, na pierwszy plan wysuwa się zaś to, że są oferowane w imponującym wyborze. Można dopasować je zarówno do dachów nowych, jak i remontowanych, nie trzeba przy tym obawiać się, że nie będą one odporne na mniej oraz bardziej typowe zagrożenia. Na uwagę zasługuje to, że ich producent jest w stanie zaproponować klientom imponujący okres gwarancyjny sięgający nawet pięćdziesięciu lat. Pozwala to na zyskanie pewności, że wchodząc w posiadanie dachówek Gerard nie sięga się po rozwiązania, które już niedługo po zakupie trzeba będzie wymienić.

Artykuł napisany przez

Mam na imię Kamil, od kilku lat pracuję w dziale Bezpieczeństwa i Zabezpieczeń Komputerowych dużej firmie informatycznej. Coraz częściej spotykam się z bezradnymi klientami, którzy gubią się w natłoku sprzedawanych w świecie komputerowym informacji. Mam nadzieję, że moje artykuły wielu z Was przybliżą nieco jak ważne jest bezpieczeństwo własnego komputera w sieci i poza nią. Zapraszam do lektury!

Prosimy o komentarz z Twoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

Napisz odpowiedź